Ciekawe czy zła passa w życiu księżnej kiedyś w końcu przeminie? View this post on Instagram. A post shared by HSH Princess Charlene (@hshprincesscharlene)

Bohdan Smoleń, kabaretowy kompan Zenona Laskowika, przyznał kiedyś ze sceny, że nic mu tak dobrze w życiu nie wyszło jak włosy. Trochę chłopa rozumiem. Cóż to jednak za sukces w porównaniu do osiągnięć masy rodaków, którym najlepiej wychodzi uliczne zadymianie. Już nie tylko górnicy czy stoczniowcy, ale i obywatele bez związków ze związkami wstają z kolan, po czym odszczekują się swym prześladowcom. Także, czego dowiódł krewki lokalny aktyw, w Legionowie. Oberwali akurat policjanci. Czas pokaże, czy za własne winy. A na razie, cytując klasyka, pytam: gdzie byli rodzice? Zanim małolat dowie się, kim jest ten pan w niebieskim mundurku, prawa i porządku pilnują w chałupie starzy. Kiedy można, poprzestają na pouczeniu, kiedy trzeba, sięgają po ostrzejsze sankcje. Przez wiele pokoleń do preferowanych środków przymusu bezpośredniego należał ojcowski pasek. Odpowiednio użyty, miewał cudowny wpływ na zmianę dziecięcych postaw i ukrwienie dolnych partii ciała. Opiekunowie nie stronili też od orzekania wyroków czasowego pozbawienia wolności. I choć z pilnowaniem aresztantów różnie później bywało, ta forma represji potrafiła zaboleć. Zwłaszcza gdy reszta ferajny haratała na podwórku w gałę lub – na kolejnym etapie dojrzewania – wprowadzała do organizmów (jak to pięknie ujął pan Himilsbach) „element baśniowy”. Ewentualne braki w domowej edukacji z powodzeniem nadrabiali nauczyciele, oferując szeroką gamę dyscyplinujących zachęt: od klęczenia w kącie, poprzez masaż linijką, aż do wycierania tablicy grzywką i nakłaniania do konsumpcji kredy. Wszystkie te wstrętne metody coś łączyło: działały. Z biegiem lat, w miarę powtórnego wkraczania Polski do Europy, zwyczaje przodków jęliśmy zarzucać. Klaps stał się oznaką przemocy, a skórzany argument ze sprzączką – symbolem najohydniejszego sadyzmu. Wiatr moralnej odnowy przewiał też, rzecz jasna, placówki oświatowe. Czy horrorki widywane teraz w szkołach i na ulicach są zatem jednym z następstw pacholęcej bezkarności? To możliwe. Człowiek, jako istota z gruntu psotna, chętnie korzysta z przyznanej mu licencji na rozrabianie. Efekt: rodzice otrzymują od swych pociech „wiązanki”, belfrom na głowach lądują kosze, zaś w stróżów prawa młódź ciska kamieniami. Ci ostatni mają najgorzej – na policjanta, tak jak na przysłowiowego psa, jakiś kij zawsze się znajdzie. Albo kostka brukowa. Bo jest zły i śmie robić to, za co mu płacą – węszyć. Wielu zamroczonym gierojom spod komendy ta czujność przeszkadza. Dlatego ukryli się za żałobnym całunem, żeby bezkarnie narozrabiać. Lecz kiedy przyjdzie czas zapłaty, ci najgłośniej ujadający najszybciej podwiną ogony. Tym właśnie kundelki różnią się od prawdziwych psów.
W tej chwili, 5 lat po rozpoczęciu inwestycji, na tym ogrodzonym terenie znajduje się jedynie rozgrzebana budowa z parkingiem podziemnym w stanie surowym. „Wielka dziura w centrum” stała się wręcz wizytówką Otwocka i obiektem żartów. Niestety, to nie jedyne projekty w historii Otwocka, które okazały się totalną klapą.

Tylko ten, kto regularnie znajduje czas na „wyłączenie się“, na głęboki relaks i delektowanie się wszystkimi zmysłami, potrafi odnaleźć harmonijny rytm życia, który Sebastian Kneipp ponad 127 lat temu określił mianem „zasad uporządkowanego życia“. Sebastian Kneipp określał zrównoważenie duchowe jako „porządek“ w swojej koncepcji na życie. Dziś potrzebujemy takiej równowagi, abyśmy mogli wydajnie pracować i być szczęśliwymi, jedną z metod jest dobroczynna kąpiel. Większość z nas nie ma czasu na co dzień na relaks w wannie. Zadowalamy się szybkim prysznicem. Tymczasem aromatyczna kąpiel odpręża i zmywa całodzienny stres, a odpowiednio przygotowane kąpiele mają zbawienny wpływ na skórę i samopoczucie. A jak to zrobić – nalej do wanny wody o temperaturze 36 a 38 stopni, dodaj ulubiony dodatek do kąpieli. Może to być aromatyczna esencja do kąpieli, pielęgnujący olejek, płyn czy też kryształki, zapal kilka świeczek, możesz poczytać dobrą książkę, czy ulubiony magazyn. Warto, więc zaplanować w tygodniu chociaż jeden wieczór, w którym wygospodarujemy 20-30 minut na kąpiel z aromatycznymi dodatkami. Już sama myśl o tym, że wieczorem czekają nas relaksujące chwile w wannie, może znacząco podnieść jakość naszego dnia, a wieczorową porą zapewnić spokojny, zdrowy sen. Kneipp® Aromatyczny płyn pielęgnujący do kąpieli Na Dobranoc zaw. 400 ml, cena: 14,99 zł Kneipp® Aromatyczny płyn pielęgnujący do kąpieli Na Dobranoc pozwala na moment odprężenia. Naturalny lawendowy olejek eteryczny i ekstrakt waniliowy roztaczają delikatnie harmonizujący zapach, który pobudza do marzeń i nastraja do odprężającego snu. Olejek z wiesiołka natłuszcza i chroni skórę przed wysuszeniem. Lawendowa kąpiel pięknie uspokaja i rozluźnia przed snem. Dostępny w sieciach drogeryjnych: Hebe, Rossmann, Super-Pharm. Linię uzupełniają Przytulna kąpiel na bazie naturalnych olejków eterycznych z imbiru o kardamonu oraz Radosna chwila relaksu na bazie naturalnych olejków z czerwonego maku i konopi. Kneipp® Esencja do kąpieli Głęboki odpoczynek poj. 100 ml, cena: 19,99 zł z naturalnym olejkiem eterycznym paczuli i egzotycznym ekstraktem drzewa sandałowego przyjemnie pielęgnuje i wspiera głęboki odpoczynek. Paczula odpręża i pomaga utrzymać wewnętrzny spokój, a drzewo sandałowe wyzwala uczucie odprężenia. W połączeniu z kojącym działaniem ciepłej wody olejki eteryczne roztaczają swój naturalny aromat zapewniając głęboki odpoczynek*. Dostępny w sieciach drogeryjnych: Hebe, Rossmann, Super-Pharm. Linię uzupełniają nowości Kneipp Na zimną porę roku z Eukaliptusem i Kamforą oraz Prowansalskie sny lawendowe. Kneipp® Olejek do kąpieli Tajemnica piękna poj. 20 ml, cena 5,99 zł Skóra po zanurzeniu w kąpieli staje się miękka i gładka za sprawą drogocennego oraz szlachetnego olejku arganowego, bogatego w witaminę E i kwasy omega. Pielęgnację oraz wzmacnianie bariery ochronnej zapewnia olejek marula. Z kolei olejek z rącznika (olej rycynowy) natłuszcza skórę, a więc pomaga w walce z jednym z najczęściej występujących problemów, jej niedostatecznym nawilżeniem. Olejek do kąpieli Tajemnica piękna zawiera także oliwę z oliwek o działaniu regenerującym. Dostępny w drogeriach: Rossmann. Linię uzupełnia olejek do kąpieli i do ciała Kwiat migdała Jedwabna skóra na bazie naturalnego olejku migdałowego. Zapomnij o czasie i odpocznij od trudu dnia codziennego. Po ciepłej kąpieli człowiek czuje się jak nowo narodzony. Aby kąpiel była dobroczynna i stała się przyjemnością dla wszystkich zmysłów, i aby ciepła woda mogła zadziałać, należy przestrzegać kilku prostych wskazówek: Przygotowanie łazienki Dzień powszedni trzeba zostawić przed drzwiami łazienki. Kilkoma drobnymi szczegółami, jak np. świeczki, muszelki, rozluźniająca muzyka, można zamienić swoją łazienkę w domowe Spa. Oświetlenie W łazience powinno być przyjemne, jasne i ciepłe światło. Za pomocą blasku świec można wyczarować zmysłową i relaksującą atmosferę. Temperatura wody Nie należy kąpać się w zbyt ciepłej wodzie, ponieważ im jest ona cieplejsza, tym więcej nawilżenia traci skóra. Poza tym zbyt ciepła woda niepotrzebnie obciąża serce i układ krążenia. Idealna temperatura wody do kąpieli to 36-38° C. Rozluźnienie Na kąpiel trzeba zarezerwować wystarczająco dużo czasu dla siebie. Ułóż się wygodnie stosując do tego celu np. specjalną poduszkę do wanny, na której można ułożyć głowę tak, aby nasz kark i ramiona mogły się rozluźnić. Ważne jest, aby do wanny nie wchodzić z pełnym żołądkiem. Tylko w ten sposób można się w pełni zrelaksować i myślami wyruszyć w spokojną podróż. Pora kąpieli Wieczór jest najlepszą porą na relaksujące kąpiele, ponieważ powodują one senność i przygotowują do snu pełnego wypoczynku. Poza tym nasz zmysł powonienia wieczorem jest bardziej wyczulony niż rano. W ten sposób możemy lepiej wchłonąć aromaty zapachowe olejków eterycznych, np. działającej odprężająco lawendy czy melisy. Czas kąpieli Optymalny czas kąpieli wynosi 15 – 20 minut (minimum 5 minut). Organizm potrzebuje tego czasu, aby wchłonąć ciepło wody i substancje czynne dodatków do kąpieli. Zbyt długa kąpiel obciąża skórę i układ krwionośny tak samo, jak kąpiel za ciepła. Dodatki do kąpieli Możemy wzmocnić dobroczynne działanie kąpieli poprzez dodatki do kąpieli na bazie wysokowartościowych olejków naturalnych. Olejki natłuszczające, jak np. olejek z kwiatów migdała czy olejek makadamia, pielęgnują skórę. Olejki eteryczne mogą działać na różne sposoby, od działania rozluźniającego (melisa) do pobudzającego (rozmaryn).Po kąpieli z dodatkiem olejków natłuszczających dobrze jest delikatnie wmasować cienką warstwę olejku, która pozostała na naszej wilgotnej jeszcze skórze. Po tym zabiegu należy osuszyć ciało lekko przykładając ręcznik do skóry (nie należy wcierać) W ten sposób wartościowe olejki roślinne mogą jeszcze lepiej rozpieszczać skórę swoim dobroczynnym działaniem. Wypoczynek Można przedłużyć relaks ciała i duszy. Po kąpieli w wannie zalecamy pół godziny odpoczynku. W ten sposób przyjemne efekty ciepłej wody mogą optymalnie działać. Ułóż się wygodnie na sofie pod swoim ulubionym kocem i przedłuż przyjemność ciepłej kąpieli. Efekt rozluźniający można w łatwy sposób wzmocnić, np. jeśli posłuchamy cichej, łagodnej muzyki lub przeczytamy kilka stron książki. Temperatura otoczenia Jeżeli chcemy, aby przyjemny efekt ciepłej kąpieli utrzymał się dłużej, zadbajmy o to, żeby w łazience panowała temperatura od 25 do 30° C. Również w pomieszczeniu, w którym będziemy przebywać po kąpieli, powinno być przyjemnie ciepło. Przygotuj sobie puszyste ręczniki i miękki szlafrok, które w czasie kąpieli możemy ogrzać na kaloryferze i okryć się nimi po kąpieli. Dla zahartowanych Kąpiel można zakończyć ciepło-zimnym natryskiem wg Sebastiana Kneippa. W terapii Kneippa zasadnicza funkcja wody to wywoływanie bardzo szybkiej i efektywnej zmiany temperatury poszczególnych części ciała, jak np. skóry i znajdujących się pod nią tkanek. Regularne natryski raz zimną, raz ciepłą wodą ujędrniają skórę, pobudzają krążenie i wzmacniają system immunologiczny. Tego typu zabiegi rozpoczyna się od natrysków ciepłą wodą, a kończy zawsze zimną. *Badania naukowe Instytutu Psychofizjologii Stosowanej Sp. z potwierdzają intensywne działanie odprężające kąpieli. Więcej informacji na: blog: instagram: @KneippPolska Artykuł powstał we współpracy z Kneipp

Pasja życia. Irving Stone Wydawnictwo: Muza literatura piękna. 573 str. 9 godz. 33 min. Szczegóły. Inne wydania. Kup książkę. Zbeletryzowana biografia jednego z najbardziej znanych artystów stworzona przez mistrza pióra. Żaden artysta nie zapłacił tak wysokiej ceny za swój niezwykły dar, żadnego też pasja tworzenia nie
Wszystko co robię w życiu to wielka porażka. Nic mi się nie udaje. Mam wiele planów, a wszystko zmienia kolej w innym kierunku. Przeraża to mnie i nurtuje pytanie - dlaczego mimo tego, iż chcę, aby moje życie było normalne i wartościowe, jest ono pasmem nieszczęść i rozczarowań życiowych. To klątwa życiowa, bo brak mi słów, aby to inaczej nazwać. Witam, Siła naszych myśli może przynieść radość lub smutek, często nieświadomie przekreślamy nowy dzień myśleniem, "pewnie dziś znowu nic mi się dnie uda” i wierz mi - zawsze dostajemy to w co wierzymy. Czym bardziej zatrzymujemy się na porażce, nasycając ją swoim smutkiem, rozpaczą, to dajemy jej moc i energię. Nawet się nie obejrzysz jak ona trzyma Cię już w swoich szponach szepcząc do ucha „nie uda Ci się, więc nie rób nic”. Każda minuta naszego życia oferuje nam nowe drogi i szanse, możliwości wyboru i skupieniu się na byciu TU i TERAZ. Trzeba przestać się martwić o to co będzie jutro, za tydzień, czy rok – ta obecna chwila jest najważniejsza, bo ona właśnie tworzy Twoją przyszłość. Dobrze jest wyznaczyć sobie cel, który chcesz osiągnąć i skupić się na nim i małymi krokami podążać do realizacji swoich marzeń. Trzeba zacząć pozytywnie myślećjuż po przebudzeniu mówiąc sobie w myślach lub na głos: „Zapraszam wszelkie dobre zdarzenia do mojego życia” lub „Jestem osobą wartościową”. Pomyśl o tym co najbardziej lubisz robić i postaraj się cały dzień wypełnić tym zdarzeniem, może to być z pozoru coś mało istotnego, ale przynoszącego Tobie radość, która pobudzi Cię do działania i następnego kroku. Nie obejrzysz się nawet jak znikną gdzieś negatywne myśli, smutek i zaczną się dziać same dobre rzeczy, wróci radość życia i szczęście. Pomyśl, czego mają nauczyć Cię te tak zwane negatywne zdarzenia? Piszę tak zwane „negatywne” ponieważ są to Twoje lekcje, przez które musisz przejść by zrozumieć kim jesteś i dokąd zmierzasz. Napisz więc na kartce wszystko to co się zdarza i powtarza. Zastanów się jaka to lekcja, czego ma Cię nauczyć? Może trzeba uwierzyć w siebie? Może zaufać innym? Zaufaj sobie i życiu, myśl pozytywnie zapraszaj jak najwięcej dobrych energii do siebie. Staraj się chodzić na spacery, tańczyć, odczuwać zapachy lata, słuchać dobrej muzyki, otaczać się kolorami i z małych radości czerpać pozytywną energię, a przyjdzie to o co prosisz – radość życia. Życzę Ci tego z całego serca. Pozdrawiam. Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta Życie w którym sterem jest rozum, jest ściśle związane z moralnością, etyką, a także prawem. Dzięki rozumowi, człowiek nie jest skłonny do popełniania zła i podążania grzeszną drogą. Celem w takim życiu, jest osiągnięcie szczęścia, które oparte jest na prawdzie i trwałych podstawach. Większość z nas niezmiernie dobrze zna ową sytuację: stłuczka samochodem zmusza nas do wydania kilkuset złotych na warsztat i na kilka dni pozbawia nas wozu Tego samego dnia, w momencie pójścia do łóżka dopada nas ogromny ból zęba, który nie obędzie się bez jak najszybszej, nocnej wizyty u dentysty. Sama podróż taksówką w nocy kosztuje dużo pieniędzy, nie wspominając już o cenie zabiegu dentystycznego. Innym razem z kolei po remoncie, po kilku dniach okazuje się, iż nasza latorośl zapomniała nam zakomunikować o planowanej wycieczce do Zakopanego ze szkoły, która jest obowiązkowa. Kolejnym razem idealnie dotychczas działająca pralka, podczas naszej nieobecności puszcza wodę, niszcząc panele, a ktoś z rodziny zahacza o wypaczone panele i łamie rękę… Brzmi znajomo? Każdy spośród nas zdążył w swoim życiu zaznać tego zjawiska dowolnej skali. Niestety. Nieszczęścia chodzą parami. Jak radzić sobie z nieplanowanymi wydatkami? Kiedy dotyka nas raptowny niefart, zazwyczaj niestety łączy się on z wydatkami a te potrafią solidnie naruszyć budżet domowy. Często zła passa potrafi dotknąć nas wkrótce po planowanym, dużym wydatku, na jaki zaoszczędziliśmy pieniądze, które z kolei do szczętu wydaliśmy. Czy musimy się godzić na to, żeby rezygnować z wielu rzeczy czy martwić się brakiem funduszy na naprawę sprzętów czy kurację lekarską w momencie, gdy dotyka nas zła passa? Otóż…nie, bowiem obecnie trafić można na europejskim rynku na firmy oferujące dobre rozwiązania finansowe swoim klientom w potrzebie braku gotówki. W ostatnim czasie do najciekawszych, potrafiących efektywnie wesprzeć i niemalże anulować problemy finansowe zaliczają się pożyczki udzielane pod zastaw, które oferowane są na doskonałych warunkach umożliwiających klientom na dużą elastyczność. Do firm proponujących tego typu rozwiązania z dużą korzyścią dla klientów należy całą pewnością Speed Cash Polska, której pełną ofertę znaleźć można na stronie Co to za firma? Speed Cash Polska jest firmą posiadającą już kilkunastoletnie doświadczenie na polskim rynku, podczas którego zdołała wyrobić bogatą i pozytywną opinię tysięcy klientów. Firmę tę tworzą różnego rodzaju specjaliści branży finansowej, doradcy, rzeczoznawcy majątkowi, eksperci od prawa, ekonomii i finansów. Speed Cash Polska oferując swoim klientom bowiem rozwiązania w postaci pożyczek pod zastaw, w pierwszej kolejności dokonuje dokładnej, dogłębnej analizy nie tylko sytuacji klienta, ale i jego majątku a także możliwości finansowania. To bowiem pozwala na znalezienie najbardziej optymalnego i wygodnego dla klienta rozwiązania finansowania, które pomoże rozwiać wszelkie dotychczasowe problemy. Dzięki swojemu podejściu Speed Cash Polska zdołało kilkakrotnie rozwinąć możliwości swojej firmy, obecnie będąc w stanie oferować swoim klientom pożyczki udzielane pod zastaw zarówno mieszkań, domów, firm, udziałów, nieruchomości, działek, a nawet samochodów, dzieł sztuki czy papierów wartościowych. Oferta firmy skierowana jest do bardzo szerokiego grona odbiorców. Dla kogo pożyczka? Osoby w każdym wieku i dowolnym statusie zawodowym czy społecznym mogą wziąć pożyczkę pod zastaw udzielaną przez Speed Cash Polska. Jedynym wymaganiem jest pełnoletność i posiadanie określonego majątku, którego wartość wyceniana jest przez rzeczoznawców. Przy tym nie jest konieczne zawieranie kilkudziesięciu załączniku do umów czy weryfikacja klienta w systemach bankowych i kredytowych, ponieważ finansowanie pożyczki jest uzasadnione wyłącznie na podstawie wartości majątku zastawionego przez klienta. Jest to o tyle wygodne, że wymaga wyłącznie pozostawienia swoich namiarów w wypełnionym wniosku na stronie internetowej.

Nie jestem jakas mlodka tylko 34- latka.Wczesniejsze lata to byla walka o przetrwanie, ciagle bylo cos nie tak.Samotne macierzynstwo, brak kasy i pracy.Z roku na rok bylo lepiej.A teraz pasmo

Konferencja naukowa „Filantropia czy sprawiedliwy podział”, wystawa w Muzeum KUL oraz premiera książki ks. prof. Antoniego Dębińskiego i prof. Magdaleny Pyter to najważniejsze wydarzenia poświęcone upamiętnieniu współzałożyciela KUL Karola Jaroszyńskiego – wybitnego finansisty, człowieka, który jako szczodry filantrop stał się fundatorem katolickiego Uniwersytetu powołanego do życia w Lublinie w 1918 roku. W środę, 8 czerwca, odbył się wernisaż, na którym przypomniano postać współzałożyciela KUL, a także zaprezentowano publikację „Karol Jaroszyński. Atawistycznie obciążony wielkim hazardem życiowym”. – Karol Jaroszyński należał do szczególnego pokolenia, które miało nie tylko ułożony i jasny system wartości, ale także było obdarzone misją odbudowy Rzeczypospolitej – mówił podczas otwarcia ekspozycji dr hab. Bogumił Szmulik, dyrektor Instytutu De Republica, nakładem którego ukazała się publikacja. Podkreślił też, że dzięki książce o Karolu Jaroszyńskim czytelnicy mogą nie tylko poznać dzieje jego życia, ale także zajrzeć do dawnego świata carskiej Rosji, po upadku której wielu Polaków z poświęceniem odbudowywało swoją ojczyznę po 123 latach niewoli. Ks. prof. Antoni Dębiński i prof. Magdalena Pyter, którzy podczas wernisażu podziękowali gościom za liczne przybycie, zaznaczyli też, że książka, jak i wystawa w Muzeum KUL, powstała dzięki życzliwości mieszkającego w Krakowie Józefa Jaroszyńskiego, potomka fundatora KUL. – To wszystko, co można tutaj na wystawie obejrzeć, to są oryginalne fotografie, dokumenty, świadectwa życia Karola Jaroszyńskiego – mówiła prof. Magdalena Pyter. Z kolei ks. prof. Antoni Dębiński dodał, że wiele cennych pamiątek po Karolu Jaroszyńskim zaginęło w opanowanej już przez bolszewików Rosji, a sam bohater musiał uciekać statkiem via Odessa. – Intrygujący, barwny i pełen dramatycznych zwrotów życiorys Karola Jaroszyńskiego żyjącego na przełomie XIX i XX stulecia, stał się bodźcem do napisania tej książki. Jej bohater przede wszystkim był genialnym finansistą, który, nierzadko podejmując spektakularne i ryzykowne decyzje, doszedł do ogromnej fortuny – napisali autorzy książki, przypominając też, że Karol Jaroszyński, który opowiadał się za tradycyjnymi wartościami i był przywiązany do polskiej kultury, przez wiele lat wspierał KUL materialnie. Podczas wernisażu publikację przedstawiła dr Katarzyna Kołakowska, dyrektor Biblioteki Uniwersyteckiej KUL. Wystawa, którą zatytułowano „Karol Jaroszyński (1878-1929). +Uważam za obowiązek umożliwić narodowi polskiemu założenie uniwersytetu katolickiego+”, przedstawia osobiste rekwizyty i dokumenty fundatora KUL obrazujące jego działalność społeczną i finansową. Wśród nich np. spis majątku Jaroszyńskiego, a także jego pieczęć herbową służącą do sygnowania pism, listów i kopert. Ponadto można obejrzeć korespondencję prowadzoną pomiędzy Karolem Jaroszyńskim, ks. Idzim Radziszewskim i przedstawicielami Episkopatu Polski, w związku z organizacją Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Z kolei dzień później, 9 czerwca, odbyła się konferencja naukowa „Filantropia czy sprawiedliwy podział” (godz. sala CTW-113 na KUL). Tematem spotkań badaczy była idea filantropii – jej rola, znaczenie, formy i funkcje we współczesnym świecie. Wydarzeniem towarzyszącym naukowemu spotkaniu – poza ekspozycją w Muzeum KUL i premierą książki – był koncert kameralny „MUZYKA – dobra niewidzialne.... Pamięci Karola Jaroszyńskiego”. Goście koncertu wysłuchali utworów Franza Schuberta i Antona Bruckera w wykonaniu Gliere Quartet. Organizatorami konferencji byli dyrektor Instytutu De Republica oraz dziekan Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL. *** Karol Jaroszyński – przedsiębiorca i filantrop, a także jeden z najbogatszych Polaków na przełomie XIX i XX wieku – urodził się 13 grudnia 1878 r. w Kijowie, a wywodził się ze szlacheckiej rodziny zamieszkałej na Podolu, która zyskała pozycję znaczących posiadaczy ziemskich. Pierwszą dużą sumę pieniędzy zdobył jako należny mu, po zmarłym ojcu, spadek. – Młody Jaroszyński „Ruszył z kopyta na podbój świata, wyżywając swój temperament grą na giełdzie i w Monte Carlo”. Szybko roztrwonił majątek, jednak zła passa minęła i w 1909 r. opróżnił lub – jak chcą inni – „rozbił” bank w najmodniejszym wówczas kasynie Księstwa Monaco, wygrywając w ruletkę znaczącą sumę pieniędzy. To wydarzenie stało się punktem zwrotnym w jego życiu – czytamy w książce ks. prof. Dębińskiego i prof. Pyter. „Rozbicie” banku okazało się wypłatą dla Karola Jaroszyńskiego sumy ponad dwóch milionów franków, co przekładało się na równowartość 774 kilogramów złota (obecnie to ponad 180 mln zł). To wydarzenie okazało się punktem zwrotnym w jego niezwykłej biografii. – Od tego momentu życie Jaroszyńskiego nabrało innego kolorytu i tempa. Z nieprzeciętnym rozmachem oddał się biznesowi; inwestował, kupował, pomnażał posiadane udziały. Wyraźnie miał smykałkę do interesów, które prowadził, nierzadko opierając się li tylko na intuicji, ewidentnie przejawiając skłonność do ryzyka. Jego nieodłącznym sprzymierzeńcem był „urok osobisty, który promieniował z jego nieprzeciętnej inteligencji, urody, wdzięku i dobrych manier”. Stan jego posiadania na początku XX w. był tak imponujący, że według panującej powszechnie opinii plasował się najwyżej wśród najbogatszych ludzi ówczesnej Rosji – dodali autorzy. W Jaroszyńskim obudziła się jednakże cecha, którą prawdopodobnie zawdzięczał – jak czytamy w opisie książki – matce Karolinie – stał się szczodrym darczyńcą i hojnym filantropem. Wspierał różne akcje dobroczynne w Kijowie i Petersburgu. Nie przywiązywał wagi do tego, czy beneficjentami jego działań była rodzina carska, stowarzyszenia polonijne, grupy studenckie, czy zwykli ludzie. Jednym ze znaczących przedsięwzięć, było podjęcie przez niego organizacji Uniwersytetu w Lublinie i obietnica sfinansowania tej inwestycji. Następstwa rewolucji bolszewickiej, które boleśnie odczuł także Jaroszyński, w znacznym stopniu ograniczyły jego możliwości finansowe. Mimo tego, przez wiele lat wspierał materialnie lubelską Uczelnię, która funkcjonuje po dziś dzień jako Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II.
. 388 751 280 431 616 686 366 719

zła passa w życiu